Prace leśne przy ul. Prostej w Celestynowie
Zmiana krajobrazu w miejscu, które mijamy każdego dnia i do którego jesteśmy przyzwyczajeni, zawsze budzi wiele emocji. Rozumiemy, że widok prac leśnych przy ulicy Prostej może być dla Państwa zaskoczeniem, dlatego chcielibyśmy przybliżyć powody podjętych przez nas działań oraz wyjaśnić, jak to miejsce będzie wyglądało w najbliższej przyszłości.
Główną przyczyną zmian jest stan zdrowotny rosnących tam sosen. W ostatnich latach drzewa te zostały silnie opanowane przez jemiołę rozpierzchłą. Choć kojarzy nam się ona głównie z dekoracją, dla sosny jest groźnym półpasożytem, który odbiera drzewu wodę oraz niezbędne sole mineralne. Osłabione w ten sposób lasy znacznie gorzej znoszą coraz częstsze okresy wysokich temperatur i długotrwałe braki opadów. W efekcie kondycja tutejszych sosen uległa gwałtownemu pogorszeniu i wiele z nich zaczęło zamierać (fot. 1-3.).
Martwe i osłabione drzewa stają się idealnym miejscem dla owadów, takich jak przypłaszczek granatek czy kornik sześciozębny. Te tak zwane szkodniki wtórne szybko kolonizują chorujący las, przyspieszając jego obumieranie i stwarzając realne zagrożenie dla sąsiednich, jeszcze zdrowych drzewostanów (fot. 4.). Już w ubiegłym roku staraliśmy się poprawić sytuację poprzez trzebież, czyli usunięcie najbardziej chorych drzew, jednak proces zamierania postępuje zbyt szybko.
Po dokładnych oględzinach terenu i konsultacjach z ekspertami z Zespołu Ochrony Lasu w Łodzi podjęliśmy trudną, ale konieczną decyzję o wykonaniu zrębu sanitarnego. Jest to działanie ratunkowe, które polega na usunięciu chorych i martwych drzew, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się owadów i zapewnić bezpieczeństwo osobom spacerującym w pobliżu drogi. Nie oznacza to jednak, że zniknie stąd cała roślinność. Na miejscu pozostawimy pojedyncze zdrowe drzewa oraz ich grupy, które wykazują dobrą kondycję (fot. 5.). Zachowamy również rosnącą tam kępę z dębami czerwonymi, pod którymi planujemy posadzić młode świerki, aby zadbać o walory krajobrazowe tego miejsca.
Naszym nadrzędnym celem jest teraz stworzenie nowego, silniejszego pokolenia lasu. W miejscu ściętych drzew odpowiednio przygotujemy glebę, by nasiona z pozostawionych sosen mogły swobodnie kiełkować. Młode drzewa lepiej dostosują się do obecnych warunków klimatycznych i wilgotnościowych. Tam, gdzie natura nie poradzi sobie sama, posadzimy młode sadzonki.
Planowane prace omówiliśmy podczas spotkania terenowego z Zastępcą Dyrektora Mazowieckiego Zespołu Parków Krajobrazowych oraz Wójtem Gminy Celestynów, dbając o przepływ informacji między leśnikami a lokalnym samorządem (fot. 5.). Prosimy Państwa o wyrozumiałość i cierpliwość. Las to żywy organizm, który podlega ciągłym zmianom. Choć teraz musimy pożegnać się ze starymi, chorymi drzewami, robimy to po to, by za kilka lat w tym samym miejscu rosło młode i zdrowe pokolenie lasu, z którego będą mogły korzystać nasze dzieci i wnuki. Podobnie sąsiednie lasy, które dziś nas cieszą, zaczynały kiedyś od takich właśnie trudnych, ale niezbędnych prac hodowlanych i pielęgnacyjnych.

Fot. 1. Korony osłabionych i zamierających drzew, z widocznymi kulami jemioły
(fot. Nadleśnictwo Celestynów)
Fot. 2. Sosny opanowane przez jemiołę, zamierające i martwe (fot. Nadleśnictwo Celestynów)
Fot. 3. Sosny opanowane przez jemiołę, zamierające i martwe (fot. Nadleśnictwo Celestynów)

Fot. 4. Sosna z żerowiskiem tzw. szkodników wtórnych (fot. Nadleśnictwo Celestynów).
Fot. 5. Drzewo, które pozostanie na powierzchni (fot. Nadleśnictwo Celestynów).
Fot. 6. Nadleśniczy Artur Dawidziuk i Wójt Gminy Celestynów Witold Kwiatkowski podczas spotkania w terenie (fot. Nadleśnictwo Celestynów).
